Pień po wycince — i co dalej?
Stoi, straszy, przeszkadza. Nie nadaje się pod trawnik, nie znika sam z siebie, a mechaniczne wyrwanie to często kilka dni roboty i rozkopana połowa działki. Jest jednak znacznie prostsze wyjście: frezowanie.
Frezarka dosłownie zmieli pień warstwa po warstwie — aż do poziomu gruntu (albo i niżej, jeśli inwestycja tego wymaga). Efekt? Płaska, czysta powierzchnia gotowa pod trawnik, kostkę brukową lub nowe nasadzenia. Bez wielkich wykopów, bez tygodniowego przestoju.
W MultiOrenda dysponujemy frezem, który radzi sobie z pniami różnej wielkości — również z tymi, gdzie potrzeba zejść głębiej niż standardowy poziom gruntu. Dobieramy metodę do konkretnego terenu i konkretnej inwestycji.
Napisz lub zadzwoń. Przyjedziemy, ocenimy i zaproponujemy rozwiązanie, które po prostu działa.
